Dwie pyszne, proste i efektowne przystawki na przyjęcie

6 listopada 2015

W ostatni weekend miałam doroczną przyjemność organizacji przyjęcia urodzinowego dla mojego męża. Jak zwykle danie główne wymyśliłam od ręki (o tym będzie innym razem), a największy problem sprawiły mi przystawki. Chciałam, żeby były szybkie, smaczne i estetyczne. Usiedliśmy więc z małżonkiem, zrobiliśmy szybką burzę mózgów i jako jej efekt spod mojej ręki wyszły dwie świetne zimne przekąski, które momentalnie znikły z talerzy i były bardzo chwalone przez gości.

Małe kanapeczki z wędzonym łososiem i jajkiem

Kto nie lubi kanapeczek? Są bardzo wygodne, do zjedzenia na jeden lub dwa gryzy. Tym razem wymyśliłam taką kompozycję:
  • świeża bagietka pokrojona na cienkie kromeczki
  • biały serek do smarowania typu Philadelphia
  • świeży szczypiorek (może być cienki, ja użyłam grubego i to był strzał w dziesiątkę)
  • wędzony łosoś w plastrach
  • jajka ugotowane na twardo
  • kawior czarny i czerwony
  • świeży koperek
  • sól, pieprz
Sam proces produkcji jest bardzo łatwy. Kromki smarujemy cienko serkiem, posypujemy pokrojonym szczypiorkiem, na szczypiorek kładziemy plasterek łososia, na łososia ćwiartkę lub połówkę jajka, jajko delikatnie solimy i pieprzymy, obok niego nakładamy pół łyżeczki kawioru (użycie dwóch kolorów kawioru urozmaici nam wygląd talerza) i na wierzch małą gałązkę koperku. Gotowe!

Sałatka z gruszką i szynką parmeńską

Sałatki zawsze są przez gości mile widziane, a ich przygotowanie również zwykle przebiega w dość sprawny sposób. Tym razem wymyśliłam więc wariację na temat, wychodząc od pomysłu gruszki zawiniętej w szynkę parmeńską. Składniki, których potrzebowałam, to:

  • kilka gruszek
  • opakowanie szynki parmeńskiej
  • świeża rukola
  • ser kozi (rolada)
  • szklanka cukru
  • sos balsamico
Najbardziej upierdliwym elementem sałatki jest obranie gruszek, pokrojenie ich na ćwiartki, wykrojenie środków i owinięcie w szynkę parmeńską. Dalej idzie już gładko. Na talerz wysypujemy rukolę, polewamy ją sosem balsamicznym (ja miałam gotowy sos z butelki, ale zdarza mi się również samodzielnie go robić z przepisu od Asi z Kwestii Smaku), na rukolę układamy dość ścisło nasze owinięte szynką gruszki. Po wierzchu posypujemy je pokruszoną kozią roladą, a w międzyczasie ze szklanki cukru robimy na średnim ogniu na patelni karmel. Kiedy jest już gotowy (uważajmy, aby go nie przypalić!), polewamy nim sałatkę, a on momentalnie gęstnieje, tworząc pyszne, kruche i słodkie dopełnienie całości. Coś pysznego!

Mam nadzieję, że narobiłam Wam smaku na te przystawki i że wykorzystacie moje przepisy przy najbliższej okazji.

Smacznego!

Podoba Ci się to, co napisałam? Daj mi koniecznie znać! Możesz to zrobić na kilka sposobów:

– Polub mój fanpage na Facebooku KLIK
– Polub ten konkretny wpis lub udostępnij go klikając na ikonkę Facebooka poniżej
– Napisz mi ciekawy komentarz pod wpisem tutaj lub na Facebooku

Będę Ci wdzięczna za każdy taki gest, bo dzięki niemu będę wiedziała, że moi czytelnicy gdzieś tam są, czytają i podoba im się to, co piszę. Dziękuję!!!

Podobne wpisy

  • Uwielbiam jajka z kawiorem. Sama czasami przygotowuję podobne kanapki i serwuję je na śniadanie.

    • To prawda, dla mnie to idealne połączenie 🙂

  • Tą sałatką z gruszką mnie zaciekawiłaś. U mnie zazwyczaj można zjeść sałatkę grecką, bo ją sama najbardziej lubię. Ale muszę tej spróbować. Za łososiem sama nie przepadam, więc kanapeczki na pewno bym troszkę zmodyfikowała. Sprawdzają się u mnie jeszcze jajka faszerowane 🙂 Chociaż ja mam to szczęście, że mam wszystko jedzących gości, więc menu ustawiam najbardziej pod siebie, bo to ja jestem ta wybredna 🙂

    • Grecka to taka bezpieczna klasyka, którą każdy lubi 🙂 Ja uwielbiam łososia, ale rozumiem, że nie każdemu musi on przypadać do gustu 🙂

  • kurcze jakoś mnie łosoś nie przekonuje, nie wiem raz próbowałam i nic, może był źle przyprawiony

    • Dokładnie, wszystko zależy od dodatków 🙂 Ja np. bardzo lubię łososia z białym serkiem typu Philadelphia 🙂