Nieszczepione dzieci w żłobku

nieszczepione dzieci w żłobku

Zanim przeczytasz, lojalnie ostrzegam: ten wpis jest moją opinią. Nie prawdą objawioną, nie naukową analizą. Jest czystym wyrażeniem mojego zdania. Możesz się z nim nie zgadzać, możesz się na mnie obrazić, więc jeśli zamierzasz, to od razu Ci mówię: nie czytaj.

Nieszczepione dzieci w żłobku

Warszawski ratusz podjął oficjalną decyzję o nieprzyjmowaniu do publicznych żłobków nieszczepionych dzieci. Do tej pory dzieci antyszczepionkowców miały w takiej sytuacji mniej punktów w rekrutacji, ale to na szczęście wreszcie się zmieniło.

Dlaczego „na szczęście” i „wreszcie”?

Liczby nie kłamią. Według Gazety Wyborczej w kolejkach do warszawskich żłobków czeka 13 000 maluchów. Z tej grupy 2600 rodziców przyznało się do niewypełniania obowiązku szczepienia. W 2018 roku na odrę zachorowało 5 razy więcej osób niż w roku 2017. Od początku 2019 do sierpnia zachorowało 1360 osób, podczas gdy w analogicznym okresie rok wcześniej – 117.

Na odrę??? Która w mojej świadomości, odkąd żyję była NIEISTNIEJĄCĄ chorobą? Chorobą, na którą można umrzeć???

Nie chcesz? Nie szczep. Ale nie narażaj innych.

Nieszczepienie dzieci jest skrajnym egoizmem. Mogłam pójść w tym kierunku, bo kiedy moje dziecko przyszło na świat, naczytałam się głupot i bardzo się bałam, że szczepienia zrobią mu krzywdę. Jednak mimo strachu, mimo że urodził się z hipotrofią urodzeniową, mimo wielu badań, przez które musieliśmy przejść, nie żałuję decyzji o szczepieniach.

Decydując o nieszczepieniu, decydujesz za mnie, za moje dziecko, narażając na śmiertelne choroby wszystkich z otoczenia, włącznie z kobietami w ciąży i starszymi ludźmi. Nie myślisz o pokoleniach, które przyjdą po nas.

Stać Cię, żeby nie szczepić?

Bo to dość kosztowna decyzja. Bierzesz na siebie całą odpowiedzialność, że wydasz kupę kasy za leczenie chorób, którym zapobiegają szczepienia. Ratowanie ludzkiego życia zwykle wypada dość drogo. A skoro stać Cię, żeby podjąć tę decyzję, to stać również na prywatny żłobek. A może się mylę? Nie odpowiadaj. To było pytanie retoryczne.

Kiedy trafiłam z moim dzieckiem do szpitala z zapaleniem płuc, lekarka zadała mi jedno podstawowe pytanie: czy moje dziecko było szczepione na pneumokoki. Już wiem, dlaczego to zrobiła. Pneumokokowe zapalenie płuc to choroba o bardzo ostrym przebiegu. Naraża dziecko na olbrzymie ryzyko i wymaga skomplikowanego leczenia. Ale na pewno osoby, które nie szczepią, mają tego świadomość.

Teoria o autyzmie i rtęci już dawno sto razy została obalona.

Ale nawet gdybym w nią wierzyła, to chyba wolałabym wybrać autyzm i wszystko, co z nim związane, niż ryzyko odry czy krztuśca, czyli de facto ryzyko śmierci. To dlatego mój strach przed szczepieniem nie zwyciężył.

Zanim wprowadzono szczepienia, ludzie umierali na odrę i krztusiec. Ta druga jest chorobą, która powoduje bardzo poważne szkody w organizmie, zwłaszcza w płucach, i długoterminowe skutki zdrowotne, nawet do końca życia. Przerażające jest to, że od jakiegoś czasu ilość zachorowań na krztusiec stale rośnie.

Nieszczepione dzieci w żłobku są zagrożeniem dla dzieci szczepionych.

Tak to działa. Dzięki szczepieniom wytwarza się zbiorowa odporność całej grupy ludzi. Jeśli to zostaje zaburzone, łańcuch się zrywa i to ma swoje poważne skutki.

Nie jestem specjalistką, ale wierzę lekarzom.

To właśnie oni zalecali mi zgodnie, jednym głosem szczepienie mojego dziecka. Zaufałam im, i nie żałuję. Wolałam zaufać ludziom, którzy wiele lat swojego życia poświęcili na naukę o organizmie ludzkim, o zdrowiu i życiu człowieka, niż internetowym artykułom. Bardzo polecam wam artykuły doktora Łukasza Durajskiego (KLIK), u którego znajdziecie dużą dawkę merytorycznej, medycznej, naukowej i potwierdzonej faktami wiedzy. Doktor pisze o toksycznych związkach w szczepionkach, o tym co jest podstawą żeby odroczyć szczepienia, opisuje konkretne szczepionki i ich działanie. A przede wszystkim oczywiście zachęca do szczepień.

Czy krztusiec może zabić? Oczywiście, że tak. Szczególnie narażone są noworodki, niemowlęta i najmniejsze dzieci. W Europie statystyki są brutalne i pokazują, że również odra zaczyna zbierać swoje żniwa. Czy jest lekarstwo na odrę? Nie, jedynym sposobem przed uniknięciem groźnych powikłań jest szczepienie.

Dr Łukasz Durajski

Cieszę się bardzo, że Warszawa, moje miasto, podjęła decyzję o ochronie zdrowia i życia najmłodszych. Bo, całkiem tak jak antyszczepionkowcy, mam prawo być egoistką. Moje zdrowie i życie, zdrowie i życie mojego dziecka i moich bliskich, jest najważniejsze.




Black Friday – produkty blogerów

Black Friday - produkty blogerów

Black Friday już jutro i w wielu miejscach już trwają niesamowite wyprzedaże, których reklamy atakują nas na każdym kroku. Jest jednak jedna grupa produktów, która reklamowana jest wyjątkowo skromnie i nie ma jednego miejsca, w którym je znajdziecie. To produkty blogerów lub, szerzej ujmując, influencerów, pieszczotliwie nazywanych przeze mnie wpływaczami.

Dlaczego warto im się przyjrzeć? Są to produkty bardzo różnorodne, dopracowane z ogromną starannością i sercem, bo tworzone dla was – czytelników i odbiorców. Ja sama nie stworzyłam jeszcze tego typu produktów, ale kto wie? Może za jakiś czas też będę się mogła pochwalić.

Black Friday – produkty blogerów

Tym czasem przedstawiam wam czarnopiątkowe rabaty, których udzielają wam twórcy internetowi.

Alaantkowe BLW

Alaantkowe BLW

Ania i Asia z bloga Alaantkowe BLW z okazji czarnego piątku udzielają rabatu 15% na wszystkie swoje e-booki oraz na kurs BLW w wersji standard. Jeśli interesuje was temat żywienia Bobas Lubi Wybór, to nie znajdziecie lepszego źródła inspiracji i wiedzy, polecam!

Dorota Kamińska

Jak sama o sobie mówi: „blogerka kulinarna i trochę lifestyle” 😉 Dorota udziela wam trzech rabatów, w następującej kolejności:

  • 39% z okazji Black Friday z kodem rabatowym CZARNE39
  • Następnie 30% przez cały weekend z kodem CZARNE30
  • I w poniedziałek 25% z kodem CYBER25

Na co te rabaty? Dorota tworzy naprawdę sporo świetnych produktów. Są to książka kucharska Superfood po polsku, ebooki kulinarne oraz plakaty do wystroju wnętrz i zestawy prezentowe książka + deska do krojenia. Sklep Doroty znajdziecie tutaj: KLIK.

Milabyli by Kamila Piwowarska

 

Kamila jest autorką fantastycznych presetów, które w aplikacji mobilnej Lightróom można nakładać na zdjęcia, dodając im iście magicznego klimatu. Sama jestem ich wielką fanką i dzięki nim mój Instagram zaczął wyglądać dużo lepiej. Do tej pory Kamila stworzyłą dwie duże paczki presetów – w klimacie letnim i jesiennym, powoli przygotowuje też presety zimowe.

Z okazji Black Friday u Milabyli dostaniemy aż 50% na obydwie paczki presetów, ale uwaga: tylko z kodem BLACKWEEK. Sklep Kamili znajdziecie tutaj: KLIK.

Laurella

Sklep Laury to jeden z największych sukcesów marek ubraniowych influencerów. Ubrania Laury są szyte z niezwykłą starannością i dbałością o jakość. Sama posiadam kilka sztuk i bardzo je lubię.

Z okazji Black Friday u Laury znajdziemy 15% rabatu na wybrane modele. Ofertę znajdziecie tutaj: KLIK.

Mrs.Polka Dot

Kolejną super ofertą i fantastyczną wiadomością jest dodruk książki Agnieszki – Mrs.Polka Dot, pt. „Polka przy garach”. Właśnie trwa przedsprzedaż, a z okazji Black Friday Agnieszka obniża cenę o 10 zł. Promocje znajdziemy u niej również w dziale „notesy”. Warto zajrzeć! A gdzie? Tutaj: KLIK.

Nieperfekcyjna Mama

Ani Dydzik przedstawiać wam nie muszę. To blogerka parentingowa, która szturmem podbiła świat internetu dzięki swojemu niesamowitemu poczuciu humoru i dystansowi. Niedawno Ania wydałą ebooka Nieperfekcyjny Zbiór Ratunkowy, który w sekundę zdobył serca czytelniczek. Nie można się od niego oderwać i jest doskonałym poprawiaczem nastroju! Ebooka Ani znajdziecie tutaj: KLIK. W czarny piątek Ania udzieli na niego 12 zł rabatu.

To w środku

Od kilku lat Ania Mazur-Gajo wspiera swoją wiedzą i produktami kobiety chore na PCOS, które starają się o dziecko. Od kiedy wystartowała z blogiem To w środku, stała się „matką” wielu dzieci i to jest realny i olbrzymi sukces jej działań!

W czarny piątek w Akademi płodności – sklepie powiązanym z To w środku, na wybrane produkty (ebooki, szkolenia) będzie rabat w wysokości 35%.

Troyann

Jedyny mężczyzna na tej liście, można powiedzieć: rodzynek. Dlaczego? Zupełnie serio mogę wam powiedzieć, że… nie wiem. 😉

Maciek jest blogerem od 2012 roku i tak samo jak dla mnie – blog otworzył mu drzwi do pracy, którą się obecnie zajmuje. Więcej o Troyannie przeczytacie tutaj: KLIK.

Maciek prowadzi konsultacje dla blogerów, w ramach w których między innymi analizuje statystyki, przygotowuje politykę cenową i pokazuje jak pracować z klientami. Na konsultacje Maćka w czarny piątek będziemy mieć 20% rabatu. Można je znaleźć tutaj: KLIK.

What Anna Wears

Ania stworzyła dwa świetne videobooki z ćwiczeniami dla kobiet po ciąży. Sama jest żywym przykładem tego, jak trudno czasami walczy się o powrót do formy po urodzeniu dziecka, ale codziennie pokazuje, że można i warto. Z okazji czarnego piątku Ania przecenia poszczególne części z 59,90 zł na 34,90 zł, a komplet obu części z 99,90 zł na 59,90 zł. Jeśli myślicie o ćwiczeniach w domowym zaciszu, to jest to bardzo dobra okazja. Znajdziecie ją tutaj: KLIK.

Wikilistka


Monika jest blogerką lifestyle’owo – parentingową i autorką kilku ciekawych produktów dla mam. W jej ofercie znajdziecie ebooki dla mam i bardzo piękne plakaty edukacyjne dla dzieci. Z okazji czarnego piątku Monika udziela 25% rabatu na hasło BF2019. Jej sklep znajdziecie tutaj: KLIK.

To już wszystko w kategorii Black Friday – produkty blogerów i influencerów. Mam nadzieję, że każdy z was znalazł w niej coś dla siebie. Jeśli natomiast szukacie ofert dla dzieci z okazji czarnego piątku, zapraszam tutaj: KLIK.




Nie lubię małych dzieci – czy wszystko ze mną w porządku?

nie lubię małych dzieci

Może to dlatego, że moje dziecko dość długo wolało tatę. Być może dlatego, że depresja poporodowa trwała u mnie dwa lata. Może w końcu dlatego, że jestem jedynaczką i ciężko znoszę stuprocentowe poświęcenie wyłącznie jednej sprawie. Ale dziś mogę to powiedzieć głośno: nie lubię małych dzieci. Czy wszystko ze mną w porządku?

Ogólnie przyjęło się uważać, że maleńkie dzieci są słodkie i śliczne, a okres niemowlęcy to jedno wielkie rzygnięcie tęczą i otaczające nas jednorożce, dobre wróżki i leśne elfy. Nikt nie mówi o stresie i presji z otoczenia, na które matki małych dzieci są narażone. Nikt nie mówi o histeriach i płaczach z niezrozumiałych nam powodów, na które często brakuje nam odpowiedzi, argumentów i siły.

Pierwszy rok życia dziecka?

Nie bardzo go pamiętam. Niekończące się pasmo niespania, nieudanych prób karmienia, stosów prania maleńkich bodziaków, brudnych pieluch, walka z hormonami, z własnymi słabościami, z niezrozumieniem i z samą sobą. Masa rad od bardziej doświadczonych, z którymi nie bardzo wiadomo, co zrobić. Stres i presja z otoczenia, chęć trzaśnięcia za sobą drzwiami i ucieczki od obowiązków.

Tak, to ja. Nie, nie jestem potworem.

Nie każda z nas musi celebrować ten czas, nie wszystkie jesteśmy do tego stworzone. Często też nie mamy po prostu warunków. Będąc matką niemowlaka nie musisz mieć myśli o tym, jak cudowny to czas i jak chciałabyś go zatrzymać w miejscu. Chociaż z drugiej strony czasem by się chciało, bo następny etap, który przychodzi, to…

…lata pomiędzy drugim a piątym rokiem życia.

Nagle z maleństwa rośnie Ci większe dziecko. Dwulatek, trzylatek, czterolatek. Potrafi artykułować, potrafi wyrażać swoje potrzeby, ale z reguły w ogóle nie reaguje na Twoje. Nieustająco przesuwa Twoją granicę cierpliwości, ale ona nie jest z gumy. Jest nieracjonalny, mega emocjonalny, bardzo wymagający i nieogarniający rzeczywistości i swoich reakcji w najmniejszym stopniu.

Żyjemy w świecie, w którym oczekuje się od rodziców, że będą całkowicie skoncentrowani na dziecku oraz że poświęcą mu się w zupełności, stawiając jego wychowanie na pierwszym miejscu przed wszystkim innym. Coraz więcej mówi się o rodzicach, którzy ciężko znoszą niemowlęcy okres w życiu swojego dziecka, ale tak samo dużo powinno mówić się o tym, że mamy prawo ciężko znosić inne etapy w jego życiu. Dla jednych to będzie wiek 2-5, dla innych 10-15, jeszcze inni będą mało odporni na okres 15-20. I będą mieli do tego pełne prawo.

„Czas szybko płynie, ciesz się tymi chwilami”

Ile razy słyszałyście to zdanie? Ile razy miałyście ochotę wykrzyczeć, że dupa tam! Nie cieszycie się nimi za cholerę i chcecie, żeby jak najszybciej już minęły? A na dodatek czułyście się z tego powodu gorszymi matkami. Byłam tam z wami.

Ile razy nadziałyście się w sieci na wpis pt. „Nie lubię dzieci”…

…a potem w drugim akapicie okazywało się, że nie lubię cudzych, a moje własne to cud, miód i orzeszki? Czułyście się oszukane i zawiedzione? Można kochać nad życie, ale nie lubić konkretnego etapu życia dziecka. Możecie dać sobie do tego prawo.

Lubię być mamą.

Polubiłam to w pełni dość niedawno. Moje dziecko ma teraz 5,5 roku. Rozmawiamy na różne tematy, zadaję mu ciekawe pytania, a on mi odpowiada. On również zadaje mi pytania wymagające ode mnie głębszego zastanowienia. Rozumie moje zdanie i argumenty, coraz częściej do niego przemawiają. Układamy razem puzzle, gramy, chodzimy na spacery, odwiedzamy różne miejsca. Jest samodzielny, przesypia noce, w większości sytuacji potrafi sobie poradzić sam. Coraz lepiej radzi sobie z emocjami.

Nigdy nie byłam „dzidziusiową” osobą.

Kiedy jeszcze na studiach uczyłam dzieci angielskiego, lubiły mnie za partnerskie i dorosłe podejście. Nie rozczulałam się nad noworodkami, bo czułam się przy nich niezręcznie i nie pochylałam się nad każdym wózkiem na ulicy marząc, że pewnego dnia będę mieć gromadkę szkrabów.

Nie było mi smutno kiedy patrzyłam, jak moje dziecko rośnie. Cieszyłam się, że z każdym kolejnym wyjściem torba z dziecięcymi gadżetami maleje, aż w końcu skurczyła się niemal do zera. Doświadczenie tych niemowlęcych lat na pewno dało mi wiele, ale nie sprawiło, że za nimi tęsknię.

My, matki, czujemy się wyjątkowo zobowiązane do tego, żeby przynajmniej udawać, że zachwycamy się naszym dzieckiem w każdej sytuacji. Ale bycie dobrą mamą nie oznacza, że musisz być najlepsza we wszystkim na każdym etapie życia swojego dziecka. Możesz być super mamą noworodka, a potem trochę słabszą mamą niemowlaka. Możesz czuć się genialnie w swojej roli przez pierwszy rok życia dziecka, a potem zderzyć się z rzeczywistością po drugich urodzinach. I tak dalej, i tak dalej. Nikt nie oczekuje od Ciebie, że będziesz wymiatała przez wszystkie te lata, więc bądź dla siebie wyrozumiała.

Proś o pomoc, wycofuj się czasem.

Jeśli nie czujesz się na siłach – może to ojciec Twojego dziecka powinien przejąć ster na kilka lat? Może to dobry moment, aby zatrudnić nianię, wydłużyć godziny w przedszkolu lub zrobić cokolwiek innego, co Cię odciąży? Przy starszym dziecku możesz umówić się z rodzicami z grupy, że wymieniacie się weekendami organizując wspólne nocowanki dla dzieci. Też fajna opcja!

Bądź dla siebie łagodna i dobra. Nauczyciele również dzielą się na przedszkolnych, podstawówkowych, licealnych i uniwersyteckich. Tak samo Ty nie musisz czuć się mocna w byciu mamą małego dziecka. Może będziesz super mamą nastolatka? A może Twoja relacja z nim rozkwitnie, kiedy będzie już dorosłym człowiekiem?

Nie zawsze musisz lubić. Czasem wystarczy, że kochasz. A kochasz, prawda?


Zapraszam do grupy mam, w której radzimy sobie, pomagamy i jesteśmy dla siebie przyjazne: KLIK. Czekam tam na Ciebie z niecierpliwością! A jeśli spodobał Ci się ten wpis, to polub mój fanpage: KLIK. Będzie mi bardzo miło.




Black Friday dla dzieci 2019 – co i gdzie kupić

black friday dla dzieci

Z roku na roku Black Friday, czy nawet Black Week staje się w Polsce okazją, aby w coraz większej ilości sklepów zrobić zakupy z bardzo atrakcyjnymi rabatami. Tym razem przygotowałam dla was listę produktów z kategorii Black Friday dla dzieci.

Ten promocyjny okres dzieli się de facto na trzy raty: najpierw trwa Black Week, po którym następuje kulminacyjny Black Friday (teoretycznie dotyczący sklepów stacjonarnych), a następnie Cyber Monday (sklepy internetowe). Mimo to każdy sklep traktuje to dość dowolnie, więc nie warto przywiązywać się do nomenklatury. Warto po prostu w tym czasie szukać najlepszych ofert, bo Mikołajki i Boże Narodzenie tuż tuż.

Jeśli szukacie innych wpisów z kategorii prezentowej, zapraszam do odwiedzenia:

  • Co włożyć do kalendarza adwentowego i nie zbankrutować (drobnostki do 10 zł za sztukę) KLIK
  • 50 prezentów mikołajkowych do 50 zł KLIK
  • 10 pomysłów na prezenty dla niemowlaka i noworodka: KLIK
  • Dla roczniaka: KLIK
  • Ddla dwulatka: KLIK
  • 10 pomysłów na prezenty dla trzylatka: KLIK

Black Friday dla dzieci

W tym roku przeszperałam wszystkie zakątki internetu w poszukiwaniu najlepszych dziecięcych promocji z tej okazji. Oczywiście mamy jeszcze prawie tydzień, więc niektóre z nich mogą się zmienić, ale już teraz zachęcam was do przejrzenia różnych opcji.

Elfi -listy i wideo od św. Mikołaja

W zeszłym roku na listy i wideo od św. Mikołaja było 50% rabatu. Warto sprawdzać czy Elfi powtórzy promocję.

Tania Książka

Jeżeli planujecie zakup dla dzieci książek pod choinkę, to będzie świetna okazja. Na dzień dzisiejszy specjalne rabaty są udzielane chętnym zapisanym na newsletter.

Bliżej Ciebie

W sklepie Bliżej Ciebie trwa właśnie czarny tydzień na akcesoria i zabawki.

Smyk

Smyk jak co roku wprowadza duże obniżki na zabawki z okazji czarnego piątku i czarnego tygodnia.

Mall.pl

Mall.pl to sklep wielobranżowy, w którym znajdziecie również produkty dla dzieci. w tym zabawki, wózki i sprzęt sportowy.

eObuwie

W eobuwie trwa czarny tydzień, podczas którego każdego dnia znajdziemy rabaty na inne kategorie produktów. Warto polować na obuwie dla dzieci.

5 10 15

Sklep 5 10 15 z okazji czarnego piątku wprowadził duże rabaty na kolekcję jesienno – zimową.

eMag

eMag, tak samo jak Mall.pl, to sklep wielobranżowy, który przy okazji Balck Friday wprowadza rabaty również na produkty dla dzieci.

Hula Hop

W sklepie Hula Hop Black Friday dla dzieci zaczyna się 25 listopada o godz. 10:00. Znajdziecie tam zabawki, ubrania, artykuły szkolne, książki i elementy wystroju pokoju dziecięcego.

Zabawki To Tu

W Zabawki To Tu promocje już trwają. Rabaty sięgają nawet 60%.

Feedo

W sklepie Feedo znajdziecie chyba wszystkie kategorie produktów dla dzieci. Między innymi zabawki, kosmetyki i ubrania. Rabat sięga 44%.

Lamps&Co

Z okazji Black Friday dla dzieci sklep Lamps&Co udziela nam rabatu w wysokości 20%.

Showroom Kids

To sklep z pięknymi dziecięcymi ubraniami. Showroom Kids obchodzić będzie Cyber Monday i z tej okazji możemy dostać do 50% rabatu.

Answear.com

Tak samo jak w latach ubiegłych, i w tym roku sklep Answear weźmie udział z promocjach z okacji Black Friday. Możemy liczyć nawet na 50% rabatu.

Endo

Również Endo zapowiada już super rabaty na swoje kolekcje.

Mam nadzieję, że uda wam się upolować super okazje w ramach Black Friday dla dzieci. Inne sklepy, które na razie nie zapowiadają wzięcia udziału konkretnie w tej akcji, ale już można w nich znaleźć dość spore rabaty, to:

Życzę wam udanych łowów!




50 prezentów mikołajkowych dla dzieci do 50 zł

prezenty mikołajkowe do 50 zł

Jesteśmy w połowie listopada, co daje nam dokładnie trzy tygodnie do… Mikołajek!

Kilka dni temu na moich profilach na Facebooku i Instagramie wrzuciłam ankietę, w której zapytałam was ile wydajecie na mikołajkowe prezenty. Wyszło na to, że 50 zł to kwota optymalna.

Wybrałam pięć uniwersalnych kategorii dla każdego dziecka i poniżej znajdziecie propozycje prezentów na Mikołajki do 50 zł. Mam nadzieję, że pomogę wam podjąć decyzję, albo chociaż zainspirujecie się i naprowadzę was na pomysł.

Jeśli szukacie innych pomysłów, pod choinkę i do kalendarza adwentowego, na moim blogu znajdziecie również:

  • Co włożyć do kalendarza adwentowego i nie zbankrutować (drobnostki do 10 zł za sztukę) KLIK
  • 10 pomysłów na prezenty dla niemowlaka i noworodka: KLIK
  • Dla roczniaka: KLIK
  • Ddla dwulatka: KLIK
  • 10 pomysłów na prezenty dla trzylatka: KLIK

Prezenty mikołajkowe do 50 zł

A więc do rzeczy. Poniżej 10 kategorii, a w każdej z nich 5 pomysłów. Dajcie znać czy takie listy są dla was przydatne? I czy bylibyście chętni na podobną listę do 100 zł?

Lalki i duże figurki

Zarówno dziewczynki, jak i chłopcy uwielbiają bawić się lalkami i dużymi figurkami. Mój 5,5-letni Ignaś często biega ze swoim Spidermanem lub Kapitanem Ameryką. Poniżej kilka tego typu zabawek:

  • LOL Surprise 49,99 zł KLIK
  • Hasbro figurka Spiderman 38 zł KLIK
  • Barbie lalka syrena 49,99 zł KLIK
  • Lalka Baby Alive 43,98 zł KLIK
  • Hasbro Super Hero Hulk 49 zł KLIK

Klocki

Kto nie lubi klocków? Rozwijają wyobraźnię przestrzenną, uczą budowania konstrukcji i dają masę frajdy! A dodatkowo są świetną zabawką zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców.

  • Lego Classic Kreatywne Klocki 51,76 zł (uważam, że są warte tych dodatkowych 1,76 zł 😉 KLIK
  • Lego Creator Potężne Dinozaury 49,75 zł KLIK
  • Fisher Price Mega Bloks 45 zł KLIK
  • Konstrukcyjne wafle Marionex 36 zł (nasz hit od kilku lat!) KLIK
  • Korbo klocki machine 49,07 zł KLIK

Książki

Wybór książek dla dzieci w naszych czasach jest niesamowity. Daję wam tylko kilka przykładów pozycji już niemal kultowych, ale w tym zakresie nie ma ograniczeń. A im starsze dziecko, tym większy wybór i tym na pewno bardziej będzie się cieszyć z książkowego prezentu.

  • Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek 43,31 zł KLIK
  • Tupcio Chrupcio Box 31,59 zł KLIK
  • Mapy 34,23 zł KLIK
  • 321 superciekawych faktów, które trzeba poznać zanim się skończy 13 lat 41,49 zł KLIK
  • Śmieciogród 31,49 zł KLIK

Gry i puzzle

To jeden z moich ulubionych sposobów na spędzanie czasu z moim dzieckiem. O ile zabawy samochodzikami i figurkami jakoś nieszczególnie mi podchodzą, o tyle gry i puzzle bardzo do mnie przemawiają. Nie mogło ich tu zabraknąć.

  • Granna Potwory do szafy 22 zł KLIK
  • Dobble Kids 37,90 zł KLIK
  • Czuczu puzzle Wóz strażacki 31,48 zł KLIK
  • Melissa & Doug puzzle dźwiękowe 47,23 zł KLIK
  • Taboo Junior 42,99 zł KLIK

Zestawy kreatywne / urodowe

Zestawy dla małych księżniczek to coś, co kocha niemal każda mała dziewczynka. Dla chłopców proponowałabym zestawy typu Play Doh albo inne zestawy kreatywne. Chociaż oczywiście nie mogę wam zabronić kupienia im zestawu do ozdabiania paznokci lub robienia fryzur. Wybór nalezy do was! 😉

  • Hasbro Play Doh Mikser 44,99 (ale tylko w Lidlu taka cena, więc się spieszcie!) KLIK
  • Clementoni Crazy Chic studio paznokci 49,42 zł KLIK
  • Clementoni Crazy chic fryzury 35,95 zł KLIK
  • Melissa & Doug drewniane pieczątki 38,99 zł (wszystkie pieczątki od Melissa&Doug są CU-DOW-NE, uwielbiam!) KLIK
  • Zestaw kreatywny ozdabianie przedmiotów 45,50 zł KLIK

Małe figurki

Kolekcjonowanie to szaleństwo, które prędzej czy później ogarnia wszystkie dzieci. My zbieraliśmy karteczki i naklejki, oni zbierają Super Zingsy i Moji Popsy.

  • Super Zings Magic Box 46,99 zł KLIK
  • Psi Patrol Pojazd Akcji 34,99 zł KLIK
  • Lego Friends mobilna klinika 35,00 zł KLIK
  • Magic Box Moji Pops 47,30 zł KLIK
  • Schleich zestaw zwierzaków wild life 31,86 zł KLIK

Pojazdy i domki dla lalek

Mali chłopcy marzą o super pojazdach, a małe dziewczynki o domkach dla swoich lalek. Każde z tych marzeń można łatwo spełnić.

  • Cobi Super Wings Jett 39,90 zł KLIK
  • Hot Wheels ciężarówka Pencil Pusher 42,00 zł KLIK
  • Fisher Price Blaze i Mega Maszyny 30,00 zł KLIK
  • Doris domek dla lalek z mebelkami 33,99 zł KLIK
  • Domek dla lalek willa rozkładany 35,99 zł KLIK

Instrumenty

Wszyscy wiemy, że nasze dzieci najlepiej na świecie potrafią grać… na naszych nerwach, ale może warto dać im spróbować gry na jakichś innych instrumentach?…

  • Dzwonki chromatyczne 37,90 zł KLIK
  • Malplay keyboard 42,99 zł KLIK
  • Reig Peppa gitara strunowa 36,99 zł KLIK
  • Saksofon 37,99 zł KLIK
  • Skrzypce 40,90 zł KLIK

Zabawki edukacyjne

Nauka przez zabawę to chyba najlepszy mozliwy sposób, żeby dziecko chłonęło wiedzę w różnych dziedzinach życia. Taki prezent może być przyjemnością zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Obopólna korzyść!

  • Clementoni mikroskop 33,09 zł KLIK
  • Edukacyjny robot solarny 45,00 zł KLIK
  • Bączek tablica drewniana dwustronna 44,03 zł KLIK
  • Albi Brainbox – matematyka gra logiczna 44,96 zł KLIK
  • Czuczu duże puzzle alfabet 37,22 zł KLIK

Pluszaki

I wisienka na torcie, najmilsza, napjprzyjemniejsza forma prezentu, zwłaszcza mikołajkowego. Drobnostka, która zawsze ucieszy dziecko, bo nie ma czegoś takiego jak za dużo pluszaków!

  • Fisher Proce Królik Bing 43,78 zł KLIK
  • Simba lalka pyzatka szmacianka 37,31 zł KLIK
  • Jak wytresować smoka – Szczerbatek 43,00 zł KLIK
  • Meteor Kot Shadow 31,52 zł KLIK
  • Hasbro Fur Real Friends pies kudłaty Shaggy 47,36 zł KLIK

Jeśli któraś z moich propozycji przypadła wam do gustu, napiszcie mi koniecznie która i dlaczego. A jeśli macie więcej pomysłów, również jestem na nie otwarta! Udanych zakupów i udanych Mikołajek. Mam nadzieję, że cokolwiek wasze dzieci nie znajdą w skarpecie, w kapciach, pod poduszką, będą się bardzo cieszyły.




Nikt nie lubi matki męczennicy

matka męczennica

Oessu, wypiłam dzisiaj CIEPŁĄ kawę! Jest sukces! Mamy to! Przebrałam się z piżamy w dres o 12:00 i czuje się jak milion dolarów. Uciekłam do Biedry i czuję się jak na randce! Byłam sama w kiblu i czułam sie jak w SPA!

Znacie to? Ile razy słyszałyście takie frazesy od blogerek, od swoich znajomych, czy nawet z własnych ust? Niech rzuci kamieniem pierwsza, która nigdy żadnego z nich nie wypowiedziała.

Ja sama winna jestem wszystkich.

Udostępniłam ostatnio mój wpis sprzed kilku lat, o tym jaki miałam wyrzyg na idealne macierzyństwo, na pozory i iluzję, na to, że internetowe matki nie mają gorszych dni. Wszyscy wiemy, że mają. Ale jakież było moje zdziwienie, że w ciągu tych kilku lat od publikacji tego tekstu postrzeganie macierzyństwa w internecie bardzo się zmieniło. Że matki wiedzą, że wszystkie miewamy przesrane, a mimo to lubią popatrzeć na tę ładniejszą stronę macierzyństwa. Bo zupki i kupki mają na co dzień w domu, a w wolnych chwilach chcą czegoś więcej, czegoś estetycznego.

„Ja mam dość macierzyństwa matek męczenniczek.”

„Wolę oglądać ładne zdjęcia, a nie umęczone życiem matki polki.”

„Jak ktoś chce zobaczyć prawdziwe życie z małym dzieckiem, wystarczy wyjść na spacer obok placu zabaw, na zakupy do Biedronki czy Lidla, albo do przychodni. Tam jest ogrom prawdziwego macierzyństwa.”

– pisały moje czytelniczki i trudno nie przyznać im racji.

My, matki, wszystkie mamy gorsze dni.

Dni, kiedy nie z własnej woli musimy wstać z łóżka o 4:00 rano, kiedy spełniamy tylko kolejne żądania, podcieramy małe tyłki, i nie możemy już dłużej znieść skakania nam po głowie. Mamy dni, kiedy nasze zmęczenie jest nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Dni strachu, płaczu, ogólnego rozwalenia. Ale to jest normalne. Każdej z nas się to zdarza.

A teraz spójrzmy na to z innej strony.

Obierzmy trochę inna perspektywę. Na pewno wiele z was pochodzi z domów, w których mama zajmowała się wszystkim. Dla dzieci rezygnowała z pracy zawodowej, ze swoich pasji, zainteresowań, rezygnowała z siebie po to, żeby dzieci miały na stole zawsze ciepły obiad, żeby zapewnić im opiekę w pełnym wymiarze. Na ołtarzu macierzyństwa złożyły ofiarę z samych siebie. My, wypowiadając te wszystkie wyświechtane frazesy, robimy dokładnie to samo. Tworzymy wizerunek matki odczłowieczonej. Matki, która we własnej głowie nie jest już kobietą, żoną, wartościowym pracownikiem, człowiekiem z zainteresowaniami, z pasjami. Jest matką dzieciom. End of story.

A życie mamy tylko jedno.

Na końcu jego drogi nikt nie da Ci nagrody za bycie matką – męczennicą. Nie dostaniesz medalu za zaniedbanie siebie na rzecz dbania o swoje dzieci.

Nie narzekaj, że pijesz zimną kawę przez dziecko, bo wiesz lepiej ode mnie, że to nie ono jest powodem.

Nie narzekaj jak bardzo jesteś zmęczona, wymieniając szczegółowo ile razy wstałaś w nocy żeby zmienić pieluchę, dać pić czy poprawić kołderkę.

Nie mów swojemu partnerowi, że ma prawo spędzić czas poza domem, a potem nie miej do niego pretensji, że Ty spędzasz tego czasu dużo mniej. I Ty, i on, oboje macie prawo do czasu wolnego spędzonego w samotności, do rozwijania swoich pasji i zaintersowań.

Oddaj czasem dziecko pod opiekę innej osoby niż Ty sama.

Ucz swoje dziecko samodzielności, bez względu na to jak bardzo uwielbiasz fakt, że jest ono od Ciebie zależne.

Nie stawiaj siebie i swoich potrzeb na ostatnim miejscu. Zamiast kolejnych dziecięcych ubranek, których i tak masz już całą komodę i pół szafy, kup sobie bieliznę, fajny ciuch i kosmetyki. Zrób paznokcie, pójdź na masaż. Zasłużyłaś na to.

Nie krytykuj innych matek za to, że są „samolubne”, bo wyjechały na dwa dni zostawiając dziecko z ojcem lub podały na obiad mrożoną pizzę. Zamiast tego sama czasem stań się egoistką, bo to bardzo zdrowe!

Nie krytykuj ojca swojego dziecka za sposób, w jaki się nim opiekuje i w jaki uczestniczy w wychowaniu. Nie miej też pretensji, że nie czyta w Twoich myślach, kiedy potrzebujesz jego pomocy.

Matka nie będzie się dobrze opiekować swoim dzieckiem, jeżeli sama najpierw nie zaopiekuje się sobą.

Matka musi być czasem egositką, bo będzie to miało dobry wpływ nie tylko na nią samą, ale i jej rodzinę. Matka musi zadbać o własne szczęście, żeby miało to przełożenie na szczęście jej rodziny. Matka musi mieć coś POZA tą rodziną. Hobby, karierę zawodową, samotny wolny czas spędzony poza domem, przyjaciółki, chwile ciszy. Cokolwiek. I musi zdawać sobie sprawę, że elementy te (nie muszą być wszystkie naraz, wystarczy dowolna kombinacja) nie tylko dadzą jej równowagę psychiczną, ale że po prostu należą jej się jak psu buda.

Dbajmy o nasze rodziny. Dbajmy o nasze dzieci. Kochajmy je, przytulajmy, całujmy, karmmy, dawajmy im wszystko, lub prawie wszystko, czego potrzebują. Ale pamiętajmy, że mimo iż są one olbrzymią częścią naszego życia, to życie nadal należy do nas.

Nie wmawiajmy sobie i innym matkom, że zapominając kim są, zapominając o swoich potrzebach i o swoim znaczeniu w jakikolwiek sposób stają się lepszymi matkami. Żyjąc tylko i wyłącznie życiem swoich dzieci nie stają się w oczach innych bardziej kochające czy bardziej odpowiedzialne.

Nikt nie lubi matki męczennicy.

Bo tylko ona sama widzi siebie wyłącznie jako matkę. Dla innych ludzi jest po prostu człowiekiem. Użalającym się nad sobą człowiekiem, który zrezygnował sam z siebie na rzecz innego, słodkiego, małego, bardzo kochanego, ale nadal tylko – człowieka.

Macierzyństwo może wysysać z nas życie. Dajemy w nim z siebie wszystko, a wciąż mamy wrażenie, że to nie wystarczy. I oczywiście, że wymaga ono od nas pewnych poświęceń, bo decydując się na dziecko postanowiliśmy powołać od zera byt, który w pełni musimy ukształtować. Nasza robota jest cholernie ciężka, ale, jak w każdej innej robocie – potrzebujemy czasem od niej przerwy.

Posypuję dziś głowę popiołem.

To nie znaczy, że od dziś zobaczycie u mnie sam lukier, tęczę i jednorożce, dziecięce stylóweczki i buźkę bombelka w każdej możliwej konfiguracji. Zawsze będziecie mogły do mnie przyjść po prawdę, zniecierpliwienie, zmęczenie i smutek, które są nieodłączną częścią macierzyństwa. Ale jestem przekonana, że złoty środek istnieje i jest nam wszystkim niezbędny do życia.

Dlatego wypij dziś ciepłą kawę.

Zrób paznokcie.

Kup sobie fajny stanik.

I żyj.