5 prostych powodów dlaczego tata jest zawsze fajniejszy od mamy

22 czerwca 2016

Untitled design (43)

Jutro dzień ojca i podczas gdy ojciec mojego dziecka dywaguje na temat dylematów, które gnębią współczesnego fathera, ja postanowiłam ugryźć temat z innej strony. Z jakiegoś powodu naszego synka ogarnia głupawka właśnie wtedy, kiedy jego tata jest obok. Jakaś niewidzialna siła sprawia, że to tata jest podziwiany i uwielbiany, że to z nim spędzanie czasu jest na miarę złota. Co u licha jest ze mną nie tak, że ten nieszczęsny tatuś jest zawsze fajniejszy?! No, może nie zawsze… Ale ku mojemu ubolewaniu dość często.

1. Tata gra w piłkę jak dziecko

Czy widzieliście kiedyś w jaki sposób ojcowie grają w piłkę ze swoimi synami? Jak się rzucają, kiwają, robią zwody mając przy tym doskonały ubaw? Czy widzieliście kiedyś jakąś mamę, która robiłaby to w tak nieskrępowany sposób? Mama zawsze albo boi się, że jej klapek spadnie, albo że jej spódnicę podwieje. Tata w grze w piłkę z powrotem staje się w 100% dzieckiem, czym zaskarbia sobie totalnie względy młodego adepta futbolu. Z mamą fajnie jest pójść na huśtawkę (chociaż to tata buja wyżej!) lub na spacer, ale na boisku zwycięzcą jest zawsze pater familias.

2. Tata ogląda bajki jak dziecko

Wiecie, jaką bajkę ogląda moje dziecko w ramach dobranocki? Taką, która podoba się tacie! To tata stwierdza, że Masza jest fajna, a Peppa nudna, że Tomek i przyjaciele nie dorasta do pięt bajce Stacyjkowo, a Kot Prot na wszystko odpowie w lot znacznie lepiej niż Kucyki Pony. A bajki długometrażowe? Kiedy okazało się, że Ignaś skupia już na nich swoją uwagę, jego tata zaczął wybierać swoje co lepsze kąski, które oglądał jeszcze zanim pierworodny pojawił się na świecie. I to nie mama przebiera nogami w miejscu, żeby na wszystkich premierach filmów animowanych siedzieć w pierwszym rzędzie…

3. Tata majsterkuje jak dorosły

Jedyna rzecz, którą tata najlepiej robi po dorosłemu, jest majsterkowanie. Zaczęło się od niewinnego pokazywania zawartości skrzynki na  narzędzia, a teraz już razem przykręcają śruby śrubokrętem, skręcają meble i naprawiają co potrzeba. I nie ma lipy! Każdy musi mieć swoje narzędzie i każdego praca się tak samo liczy i naprawdę nie jestem w stanie stwierdzić, który jest bardziej skupiony i zaangażowany w to, co robi. Tutaj nie ma szans, mama nawet nie ma co stawać do konkurencji. Jest przegrana na starcie.

4. Tata jest wyluzowany jak dziecko

To tata zawsze mówi mamie: odpuść, wyluzuj. To on jest czynnikiem, który sprawia, że my, matki, powstrzymujemy się przed założeniem i tak już ubranemu na cebulkę brzdącowi jeszcze jednej warstwy ubrań. To tata częściej pozwala buszować po kuchni i w szufladach. To on pozwala się bez skrępowania pobrudzić, wejść w błoto lub w kałużę, wspiąć się samodzielnie na najwyższe drabinki (podczas gdy mama gdzieś na boku po cichu dostaje w tym czasie kolejnego zawału…), podrzuca wysoko w powietrze i robi takie akrobacje, że aż dech zapiera. Czy mamie brakuje kreatywności? Chyba nie o to chodzi. Ktoś w tym wszystkim musi w końcu zachowywać się jak osoba pełnoletnia!

23145_podrzucanie-dziecka

5. Tata jest spontaniczny jak dziecko

W większości przypadków to nie mama ma spontaniczne pomysły. To tata, niczym duże dziecko, w tej samej chwili coś wymyśla i po chwili to realizuje. Szybki wypad na miasto o 18:00? Czemu nie! Nieplanowany wyjazd za miasto? Bierzemy trzy pieluchy i t-shirt na zmianę i już nas nie ma! Mama zbyt wiele by chciała przemyśleć, zbyt wiele spakować i w rezultacie przespałaby moment. Doprawdy, bezsensowna strata czasu.

Widzicie tę dziwną zależność? W czterech przypadkach na pięć dominuje dziecięca natura taty. A do kogo innego dziecko będzie naturalnie lgnąć, jak nie do drugiego dziecka? No proste. Ale czasem tata jest też dorosły i to jest w nim jeszcze fajniejsze. A przy tym okazuje tyle miłości, cierpliwości i wsparcia, że nie da się go nie lubić. I mama wymięka, ale też musi się do tego przyznać: jest w stanie znieść tę porażkę. No niech już będzie.

Podobne wpisy